Ciężarówka bez kierowcy musi radzić sobie także z niespodziewanymi sytuacjami na drodze. Szwedzka firma Einride chce wykorzystać do tego AI Nvidii. Oprogramowanie ma podpowiadać, co pojazd powinien zrobić, i wyjaśniać dlaczego.
AI nie przejmie od razu kierownicy. Najpierw będzie obserwować, a ciężarówką nadal pokieruje dotychczasowe oprogramowanie. Dzięki temu Einride porówna decyzje nowego systemu bez natychmiastowego wykonywania ich na drodze.
Najpierw obserwacja, potem testy
Oprogramowanie nazywa się Alpamayo. Zgodnie z komunikatem Einride model ocenia sytuację na drodze i proponuje, jak pojazd powinien się poruszać. Firma porównuje te propozycje z decyzjami obecnego systemu oraz zachowaniem ludzkich kierowców.
Einride będzie dalej trenować AI na danych z własnych pojazdów i tras. Kontrolę zachowają dotychczasowe systemy bezpieczeństwa. Test drogowy zaplanowano na drugą połowę 2027 roku. Ogłoszenie nie oznacza więc, że nowa AI już teraz samodzielnie prowadzi ciężarówki.
Mniej pracy przy każdej nowej trasie
Celem jest szybsze dostosowywanie oprogramowania do innych tras i typów ciężarówek. Einride liczy na oszczędność czasu i kosztów prac rozwojowych. Testy mają pokazać, czy to się uda.
Współpraca pokazuje też, jak szeroko Nvidia interesuje się maszynami. Firma dostarcza również technologię, dzięki której programiści mogą trenować roboty w cyfrowym środowisku. W przypadku ciężarówek wymagania są wysokie: dobra decyzja podczas testu musi być niezawodna także w prawdziwym ruchu drogowym.




















