W kręgach obronnych krążą pogłoski o możliwej współpracy Holandii i Australii w dziedzinie broni laserowej przeciw dronom. W centrum tych spekulacji jest Apollo, tak zwana high-energy laser weapon opracowana przez australijską firmę technologiczną Electro Optic Systems (EOS). Oficjalnego potwierdzenia na razie brak, ale to zainteresowanie wpisuje się w szersze poszukiwania przez Holandię środków, by sprostać szybko zmieniającemu się charakterowi współczesnej wojny.
Wideo EOS: w ten system laserowy inwestuje holenderskie ministerstwo obrony.
Drony jako problem strukturalny
Drony stały się w ostatnich latach stałym elementem konfliktów. Używa się ich do rozpoznania, precyzyjnych ataków i zakłócania infrastruktury. Niskie koszty, łatwość użycia i możliwość działania w dużych liczbach jednocześnie sprawiają, że trudno je zwalczać tradycyjnymi systemami przeciwlotniczymi, często projektowanymi z myślą o samolotach lub rakietach. Izrael jest już bardzo zaawansowany w budowie takich laserów i ma je nawet już w użyciu operacyjnym.
Także dla Holandii to rosnące wyzwanie. Ministerstwo obrony wielokrotnie wskazywało, że obecna obrona powietrzna jest niewystarczająco przygotowana na zagrożenie ze strony dronów na dużą skalę. W tym kontekście analizuje się nowe technologie, w tym tak zwaną broń o ukierunkowanej energii, taką jak lasery.
Czym jest Apollo?
Apollo to opracowany przez EOS system broni laserowej zaprojektowany specjalnie do eliminowania dronów. System łączy czujniki, oprogramowanie śledzące i silną wiązkę laserową, która może oślepić, uszkodzić lub wyłączyć drona bez użycia fizycznej amunicji.
Według informacji producenta Apollo może działać z mocą lasera od około 50 do 150 kilowatów. To ma wystarczać zarówno na małe drony komercyjne, jak i na większe wojskowe bezzałogowce. System jest przeznaczony do szybkich reakcji i, dopóki jest wystarczająco dużo energii, może zwalczać kilka celów krótko po sobie.
Ważną cechą jest modułowa i mobilna budowa. Apollo można umieścić w standardowym kontenerze lub na pojeździe, co pozwala na użycie przy bazach wojskowych, lotniskach czy innych chronionych miejscach. Odróżnia to system od cięższych, stacjonarnych instalacji przeciwlotniczych.
Skąd zainteresowanie Holandii?
Możliwe zainteresowanie Holandii dotyczy przede wszystkim roli Apollo jako uzupełnienia, a nie zastąpienia istniejącej obrony powietrznej. Broń laserowa ma kilka teoretycznych zalet: koszt jednego użycia jest niski, nie trzeba logistycznego dowozu amunicji, a reakcja jest niemal natychmiastowa.
Jednocześnie istnieją wyraźne ograniczenia. Broń laserowa jest wrażliwa na warunki pogodowe, takie jak mgła, deszcz i pył, które mogą obniżyć skuteczność wiązki. Zasięg jest też zwykle mniejszy niż w przypadku systemów rakietowych. Dlatego na świecie postrzega się je głównie jako część warstwowego systemu obrony.
Dla Holandii system taki jak Apollo mógłby być interesujący przede wszystkim do punktowej obrony przed dronami, na przykład przy infrastrukturze krytycznej lub podczas misji wojskowych za granicą.
Co mówi producent?
EOS przedstawia Apollo jako dojrzałą technologię gotową do użycia operacyjnego. Firma poinformowała niedawno o zamówieniu eksportowym na broń laserową klasy 100 kilowatów od europejskiego partnera NATO, nie precyzując, o który kraj chodzi. Jasne jest więc, że technologia nie jest już wyłącznie w fazie testów. Możliwe oczywiście, że tym partnerem NATO jest Holandia.
Producent podkreśla, że według EOS broń laserowa staje się niezbędna w obronie przed dronami, właśnie ze względu na skalowalność i niskie koszty użycia. Na temat możliwej współpracy z Holandią firma nie wypowiadała się jednak publicznie.
Niewiadome i kolejne kroki
Ponieważ chodzi o pogłoskę, a nie potwierdzony program, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiadomo, czy Holandia rzeczywiście prowadzi rozmowy z EOS, czy Apollo to tylko jeden z kilku badanych systemów. Nie wiadomo też, jak broń laserowa zostałaby zintegrowana z istniejącą holenderską obroną powietrzną. https://eos-aus.com/news/eos-secures-order-for-100kw-high-power-laser-weapon-system-for-counter-drone-warfare/
To, czy Holandia rzeczywiście sięgnie po australijską technologię laserową, okaże się dopiero, gdy ministerstwo obrony zamieni pogłoskę w politykę. Będziemy o tym informować.




















