Amerykańska firma Allen Control Systems pokazuje, że drony nie zawsze trzeba strącać kulami. W niedawnej demonstracji firma pokazuje, jak skierowany laser może wyłączać drony z bliskiej odległości. Coraz większą rolę odgrywa przy tym sztuczna inteligencja.
Nagrania pochodzą z własnego centrum testowego firmy i pokazują wyraźny trend: zwalczanie dronów bez ich fizycznego niszczenia.
Nie kule, lecz laser
Zwykle drony wyłącza się bronią, która dosłownie je niszczy. To działa dobrze, ale może też stwarzać ryzyko. W zatłoczonych miejscach latające odłamki lub kule mogą wyrządzić szkody.
Dlatego Allen Control Systems wybiera inne podejście. Zamiast strzelać, firma używa silnego, skierowanego lasera. Celuje on w kamerę i czujniki drona.
Gdy te przestają działać, dron nic już nie widzi i traci kontrolę. Dron spada wtedy albo przerywa misję.
Jak działa system
System automatycznie śledzi drona, a następnie kieruje wiązkę laserową na najważniejsze elementy, takie jak kamera. Na demonstracji widać, że dzieje się to bardzo precyzyjnie, nawet gdy system się porusza.
Wielką zaletą jest to, że nie jest potrzebna amunicja. System może więc szybko zwalczać kilka dronów po kolei bez przeładowywania.
Także ryzyko szkód w otoczeniu jest znacznie mniejsze, bo nic nie jest wystrzeliwane.
Sztuczna inteligencja przyspiesza działanie
Ważnym elementem tej technologii jest sztuczna inteligencja. Pomaga ona systemowi samodzielnie rozpoznawać i śledzić drony.
System potrafi na przykład odróżnić ptaka od drona. Potem automatycznie decyduje, czy potrzebna jest reakcja.
Jest to szczególnie ważne, gdy pojawia się kilka dronów jednocześnie. Człowiek często nie nadąża, ale system AI tak.
Ponadto AI sprawia, że laser jest kierowany dokładnie w odpowiednie miejsce, co zwiększa efekt.
Rośnie popyt na takie rozwiązania
Użycie dronów w konfliktach szybko rośnie. Rośnie więc też potrzeba sposobów ich powstrzymywania. Wpisuje się to we wcześniejsze rozwiązania, takie jak laserowa broń Apollo przeciw dronom i system antydronowy Bullfrog.
Nie w każdej sytuacji chce się używać ciężkiej broni. Zwłaszcza w miastach lub przy ważnych budynkach potrzebne jest bezpieczniejsze rozwiązanie.
System z laserem, taki jak ten od Allen Control Systems, dobrze odpowiada tej potrzebie. Może szybko interweniować, nie wyrządzając dużych szkód.
Obiecujący rozwój
Technologia jest wciąż w pełnym rozwoju, ale demonstracja pokazuje, że jest już daleko zaawansowana. W praktyce rolę odegrają jeszcze takie czynniki jak zła pogoda czy sprytne środki przeciwdziałania.
Jasne jest jednak, że ten sposób zwalczania dronów staje się coraz ważniejszy. Przede wszystkim dlatego, że jest szybki, precyzyjny i stosunkowo bezpieczny.
Jeśli te systemy będą się dalej rozwijać, mogą zyskać stałe miejsce w obronie przed dronami, zwłaszcza na krótkim dystansie.
Kolejny krok w technologii antydronowej jest coraz bliżej. Zobacz też system Bullfrog i drona przechwytującego z siecią.





















