Holandia dodaje do swojego arsenału jedną z najnowocześniejszych broni powietrze-ziemia: AGM-158 JASSM-ER, pocisk manewrujący stealth, który z myśliwców można odpalać na cele oddalone o około 1000 kilometrów. Dzięki temu holenderskie F-35 i inne platformy mogą niszczyć cele, pozostając daleko poza najgroźniejszym zasięgiem wrogiej obrony przeciwlotniczej. Na poniższym wideo widać, jak taktycznie można odpalać te pociski.
Wideo (Lockheed Martin)
To, co czyni pocisk tak groźnie skutecznym, to suma konstrukcji i techniki. Kompaktowy kształt o niskiej odbijalności oraz nowoczesna nawigacja i głowice obrazujące zmniejszają sygnaturę radarową i utrudniają wykrycie. Jednocześnie JASSM-ER często leci tuż nad terenem – tzw. „terrain hugging” – i podąża inteligentnymi trasami, omijając góry i strefy radarowe. Oznacza to, że systemy obrony powietrznej często późno lub wcale nie są w stanie skutecznie zareagować.
Pod smukłym kadłubem kryje się potężna głowica penetrująca o masie około 450 kilogramów; dzięki niej JASSM może precyzyjnie niszczyć umocnione instalacje, bunkry i stanowiska dowodzenia. W połączeniu z wysoką dokładnością (INS/GPS i rozpoznawanie obrazu w fazie końcowej) wystarcza jeden lub kilka pocisków, by unieszkodliwić cele o wysokiej wartości – wydajność, która gruntownie zmienia plany operacyjne i zaopatrzenie.

(Zdjęcie: Lockheed Martin)
Dla Holandii wprowadzenie JASSM-ER oznacza więcej niż nową broń: zmienia sposób planowania misji. F-35 i inne platformy mogą teraz przeprowadzać ataki standoff z bezpiecznej odległości, co zmniejsza ryzyko dla pilotów i samolotów. Jednocześnie wymaga to inwestycji w integrację, szkolenie, obsługę i jasne zasady użycia – zarówno technicznie, jak i politycznie – by nowa zdolność mogła być skutecznie i odpowiedzialnie wykorzystywana w ramach NATO.
Zakup wpisuje się w szerszy trend wśród zachodnich sojuszników, którzy szukają precyzyjnej broni standoff, by omijać nowoczesne systemy obrony. Na przykład MBDA również rozwija nowe pociski stealth. Rodzina JASSM jest już używana przez kilka państw i w testach oraz ograniczonych scenariuszach użycia udowodniła, że zasięg, stealth i siła razem mogą stanowić ciche, strategiczne zagrożenie. Dla Holandii to duży skok w sile uderzeniowej – korzystny na polu walki, ale obciążony politycznie i operacyjnie.
Krótko mówiąc: JASSM-ER daje Holandii cichy, ale potężny skok w sile uderzeniowej – broń, która dzięki zasięgowi, stealth i precyzji poszerza przestrzeń operacyjną, ale też nakłada nowe obowiązki i wybory strategiczne.





















